Kocia mama

Kocury są jednym z moich ulubionych obiektów do obserwacji podczas palenia. Są doprawdy nieprzewidywalne. To, co jednak wzbudziło we mnie największy podziw i dało dużo do myślenia, to pewna kocia mama.

Tato

Dziękuję Ci. Tato.

Walcz o swoje marzenia. Do końca.

„I co z tego, że człowiek marzył? Nie bój się, życie odbierze ci te twoje marzenia.” Marek Hłasko

Chrupek

Chrupek nie jest idealnym psem. Tak sądzą Ci, którzy go poznali w mniejszym lub większym stopniu: nasza rodzina, przyjaciele i znajomi. Dla nas jest ideałem. Najlepszy przyjaciel. Pewny budzik. Pieszczoch. Nieskończony temat do rozmów.

Mikołaj pracuje przy komputerze?

To nieprawda że św. Mikołaj pracuje przy komputerze! Po co mu ten cały elektroniczny sprzęt i Internet LTE? Ma całą gromadkę roztargnionych elfów, którzy wkładają 1000% serca w swoją pracę. Mikołaj traktuje ich należycie – karta MultiSport, opieka dentystyczna, ale  to nie wszystko. Przede wszystkim firma Santa CO. obdarowuje ich rodzinnym ciepłem. Po co mu... Czytaj dalej →

Z kim zacz?

Co prawda obsługiwanie infolinii nie było jej marzeniem i najwyższymi aspiracjami, jednak powtarzała sobie: "Od czegoś trzeba zacząć, nie od razu Rzym zbudowano”.

Podaruj mi trochę słońca

To właśnie z Was czerpię swoją siłę. Kiedyś myślałem, że jest zupełnie inaczej, nie lubiłem Was i omijałem, wmawiając sobie, że mnie tu nie ma lub nie powinno być. Dziś jest zupełnie inaczej. Kocham Was. Dajecie mi światło.

Zapamiętaj słowa ojca

No i stało się! Dzień urodzin nadszedł. Michał przywitał go uśmiechem na twarzy i wielkim poruszeniem, nie mógł doczekać się wieczora. W szkole wielu jego znajomych pamiętało o jego święcie. Był zaskoczony, niemniej jednak cały czas gdzieś w podświadomości myślał o piwie z ojcem. Umierał z ciekawości.

23 rocznica śmierci Freddiego Mercury’ego

24 listopada 1991 roku wieczorem w wyniku powikłań związanych z chorobą AIDS umarł wielki wokalista i showman dwudziestego wieku – Freddie Mercury. Pochodzący z Zanzibaru Farrokh Bulsara (bo tak naprawdę nazywał się frontman zespołu Queen) zapadł w pamięci niejednego fana muzyki rockowej. Można pozwolić sobie na twierdzenie, że jego głos jest nadal jednym z najbardziej... Czytaj dalej →

Ostatni dzień

Rysiek wiedział że to będzie udany dzień. Ostatni dzień jego służby w Komendzie Powiatowej w Mławie. Przechodził na zasłużoną emeryturę. Przez dwadzieścia lat był krawężnikiem w służbie MO. Potem awansował do pracy biurowej. Jego głównym zadaniem było nastawianie czajnika na gaz, czekanie aż woda się zagotuje, aby pod parą rozpieczętować możliwie jak największą liczbę listów.... Czytaj dalej →

Ostatni guzik

Wiem doskonale, że marynarki nie zapina się na ostatni guzik. Ale co mi po tym? Garnitur kurzy się w szafie od chrztów do wesel.

Bieszczadzki spokój

Następnego dnia wybraliśmy się w góry. Pan Piotr wyprowadził nas na Otryt skąd mogliśmy podziwiać Połoninę Wetlińską i Smerek – całe w śniegu. Droga była bardzo błotnista, słońce  dawało tyle ciepła, że mogliśmy iść bez kurtek. Gdzieniegdzie widać było ślady wilków, saren i rysi. Trafiliśmy nawet na "piątkę" niedźwiedzia. Na szczęście nie były świeże.

Toasty, toasty, toasty!

Okazja do wypicia kieliszka chleba zdarza Ci się dość często? Oczywiście prawdziwy gentelman nie pije bez odpowiedniej okazji, a dama tym bardziej. Spraw, aby uświetnić sztukę picia alkoholu odpowiednim humorystycznym toastem. Po dobrym toaście nawet ciepła wódka przechodzi przez gardło jak nektar. Szampan natomiast nabiera nowego pełnego smaku. Proponuję kilka sztandarowych toastów, którymi będą zachwyceni... Czytaj dalej →

Capo di tutti capi

Bar „Kameralny” był najpopularniejszym lokalem w Mławie. Duże piwo kosztowało tu 3,50 zł. Za tyle samo można było strzelić kolejkę dobrze schłodzonej wódki. Nikt nie szczypał się też z wzięciem na stolik całej butelki alkoholu. Do pewnego czasu w knajpie panowała pewna ezoteryka. Przychodzili sami swoi, każdy znał się na tyle dobrze, żeby zamienić ze... Czytaj dalej →

Sroka i kot – harmonia pozorna

Moje postrzeganie świata zmieniły dwie postaci: sroka i kot. Nie zrobiły ponadto nic nadzwyczajnego. Kot nie okazał się Behemotem Bułhakowa, a sroka? Ot zwykły ptak. Coś jednak otworzyło mi oczy. Pewnego razu zaobserwowałem na spacerze dość ciekawe zjawisko. W drodze na plażę przechodziłem obok starej działki, na której zadomowiły się koty. Było ich tam naprawdę... Czytaj dalej →

Pamięć

OJCZYZNA TO ZIEMIA I GROBY – NARODY TRACĄC PAMIĘĆ TRACĄ ŻYCIE.

Start a Blog at WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: